poniedziałek, 20 kwietnia 2009
Tanie zarabianie, a więc mit czy rzeczywistość?
No więc bywa różnie, kwadratowo i podłużnie. Są tacy, co to twierdzą, zaklinając się na duszę praprababci, iż można niewiele robiąc żyć niczym krezus. Są i tacy, którzy słysząc o zarabianiu w sieci, PTC, PTP albo innym P coś tam, stukają się palcem w głowę i patrzą niczym na wariata. Nie wątpię, że obie strony barykady mogą mieć rację, jeśli nawet niecałkowitą to przynajmniej częściową. Oczywiście SCAM to niezwykle popularne ostatnio zjawisko. Pytanie brzmi czy w tym całym natłoku Internetowych opcji, możliwości, a czasami zwykłej pasożytniczej papki, można wyłuskać diamenciki godne naszej uwagi. Jakby nie było czas to pieniądz, a żeby mieć nawet złudzenie jakichkolwiek zarobków trzeba go trochę poświęcić. Ile? Kwestia indywidualna. Bywają maniacy ślęczący cały dzień przed LCD (czasem jeszcze CRT, a co tacy też jeszcze są na tej planecie), innym wystarczy 15 minut dzienie. Wydaje mi się, że to kwestia może pazerności może zachłanności, a może najzwyklejszej w świecie desperacji. W każdym razie jeśli czegoś nie spróbowałeś, nie bądź hipokrytą i nie oceniaj, bo nie masz do tego prawa, ani usankcjonowanego, ani nawet moralnego. Po rozważeniu różnych opcji stwierdziłam więc, że mogę poświęćić kwadrans mojej drogocennej doby i zobaczyć, co to takiego i z czym to się je. Moimi spostrzeżeniami i odczuciami chcę się podzielić z ewentualnymi zbłąkanymi duszami, które jakimś cudem trafią w ten zakątek galaktycznej sieci. Mile widziane komentarze, byle były konstruktywne. Jeśli masz do napisania aż tyle, że takie coś to debilizm daruj sobie bo tracisz tylko swój i mój czas, a także nerwy tych którzy tak nie myślą. Jeśli zamierzasz zaspamować mi bloga tysiącem linków referencyjnych, też Ci podziękuję, przecież możesz śmiecić na własnym blogu a nie cudzym. Jeśli natomiast masz myślenie podobne do mnie, mimo wątpliwości i obaw, ciekawi Cię ta dziwna forma zarobku (może nie taka dziwna, w końcu mamy podobno XXI wiek i bywają dziwniejsze ;)) to serdecznie Cię zapraszam. Generalnie ideą jest sprawdzenie możliwości uzyskania jakiegoś tam dorobku (nie, nie mam na myśli grubych milionów, bo to brzmi zbyt pięknie by było prawdziwe nawet dla takiego daydreamer'a jak ja), ale o dodatkowych paru groszach, które w ostateczności mogłyby styknąć na wypad do kina, tudzież browar (co kto woli), zapraszam do wizyty i pozostawienia po sobie śladu w postaci komentarza. A może chciałbyś pomóc mi z blogiem? Propozycje mile widziane :) Doświadczenie nie jest wymagane xD Tymczasem jeśli jesteś już tu to świetnie bo właśnie kończę moją wypowiedź, a Ty masz sporo wytrwałości skoro dotarłeś do końca. Podobno to istotne przy takim zarabianiu... ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)














Brak komentarzy:
Prześlij komentarz